Dla 21-latka, który jeszcze dwa lata temu miał na głowie gęstą czuprynę „świecące kolano na głowie” w lustrze może być powodem sporego dyskomfortu. Chcąc walczyć ze swoim problemem (owszem w tym wieku jest to dosyć duży problem) kombinowałem początkowo z różnymi maściami, szamponami (oczywiście po konsultacjach z dermatologiem)- wszystko jednak na nic, łysienie nie zamierzało odpuścić. Odpuściłem natomiast ja ponieważ przeszczep nie wchodził w grę (podjęcie ryzyka na zasadzie, może się uda a może nie- nie było dla mnie).Natomiast do rzeczy !O mikropigmentacji zupełnie nie miałem pojęcia, do momentu gdy na youtubie obejrzałem odcinek dosyć popularnego kanału, gdzie ten temat był właśnie poruszany. Od razu zacząłem interesować się zabiegiem oraz klinikami gdzie można to wykonać. Najlepszą moim zdaniem okazała się właśnie klinika SMP. Co sprawiło, że postanowiłem się umówić na konsultację akurat w tym gabinecie? Przede wszystkim DOŚWIADCZENIE. Ania wszystkie zabiegi wykonuje osobiście w różnych miastach Polski, natomiast w przypadku innych klinik zabiegi wykonują po prostu pracownicy, nie byłem gotowy zaufać osobie, o której doświadczeniu nie miałem pojęcia.Przed konsultacją przyznam szczerze, że miałem wątpliwości co do efektu, natomiast otwierając drzwi gabinetu i widząc głowę Emila „na żywo” od razu wiedziałem, że jestem zdecydowany na zabieg. Na stronie owszem, można zobaczyć sporą galerię „głów”, jednak zdjęcie nie oddaje tego efektu WOW, które robi widok gołym okiem (serio- nie spodziewałem się, że może to aż tak dobrze wyglądać).Jeżeli już tutaj trafiliście, a macie jakiekolwiek wątpliwości, mówię to z czystym sercem, umówcie się na konsultację a na pewno tego nie pożałujecie. Nic nie tracicie, a można tylko zyskać :)Pozdrawiam, szczęśliwy posiadacz włosów z Krakowa.